Jak zdobyć dziewczynę „na ulicy”, zamiast ją przestraszyć

17 czerwca, 2015 Podejścia i otwarcia

Jak zdobyć dziewczynę

Mówi się, że im więcej dziewczyn zagadamy, tym większe zdobędziemy doświadczenie. Co za tym idzie, gdy opuszczasz norę w celu poznawania dziewczyn, powinieneś zagadać ich jak najwięcej. Większość facetów jakich znam nigdy nie przesadza z ilością poznanych dziewczyn;) Między zapoznaniem jednej, a drugiej mija zbyt wiele czasu i w końcu czują się zmęczeni, nastój ich opuszcza i wracają do domu. Ale czy zagadywanie na masę ma jakieś zagrożenia

Są tacy, którzy nie mają problemu zagadywać. Znam takich także i muszę przyznać, że przypominają roboty. Mają wyeliminowane wewnętrzne dywagacje, które odwlekałyby ich od aktywności. W rezultacie biegają od jednej do drugiej panny, ale ta grupa mężczyzn ma chyba jeszcze bardziej przekichane. Jak zdobyć dziewczynę, gdy podchodzi się do niej jak maszyna?

jak zdobyć kobietęTo, że Ty nie masz problemu z pochodzeniem do dziewczyn to jeszcze nie wszystko. Nie wystarczy podejść i powiedzieć „Cześć! Podobasz mi się! Na zakupach jesteś?” Czasem zadziwia mnie brak wyobraźni męskiej. Są chwile w których to może zadziałać- szczególnie jak  masz dobrą sub komunikację, ale takie zagranie jest z gruntu nieżyciowe.

Daje ono nieciekawy komunikat o Tobie. W naszym społeczeństwie nie jest normalnym, że się biegnie za kobietą na ulicy, będąc zdyszanym łapie się ją za ramie tylko dlatego, że nam się podoba. Ładna kobieta podoba się dziesiątkom, setkom facetów dziennie i nie jest i nigdy nie było to równoznaczne temu, że musi mieć z nimi do czynienia. Szczególnie z całkiem obcymi przechodniami.

Powinieneś mieć tego świadomość i wczuć się odrobinę w jej emocje. Zamiast „Cześć! Podobasz mi się! Na zakupach jesteś?” lepiej wytłumaczy jej jak to się stało, że „aż podszedłeś”. Opowiedz o tej sytuacji jako o czymś co było dla Ciebie na tyle niecodzienne, że sam w obliczu tej sytuacji zachowałeś się niecodziennie i dlatego właśnie zdecydowałeś się na taki „niespotykany” czyn.Wtedy będziesz swój, a nie dziwak.  

Po pierwsze powiedz to, po drugie pokaż to. Niech Twoje emocje nie będą takie jakbyś robił to rutynowo. Dobrym pomysłem jest opowiedzieć o Twoich myślach, dylematach związanych z tą kobietą, gdy ją zobaczyłeś itp. Pozwoli to dziewczynie poczuć się bardziej komfortowo i zwiększysz swoje szanse jeszcze z innego względu. Mianowicie co dziewczyna ma pomyśleć o facecie, który podchodzi i klepie:„Podobasz mi się. Gdzie idziesz?” Albo hybrydy tego typu otwieraczy: „Cześć! Na zakupach? Co dziś kopiłaś? Pewnie butów szukasz?”etc.

Wyglądasz wtedy na kolesia, który zagaduje do każdej. Przynajmniej w jej głowie może wyglądać to tak dosadnie. Po prostu jeśli dla Ciebie nie jest to żadnym wydarzeniem, tak zagadać to znaczy, że szansa na to, iż ona była pierwsza tak zagadana jest praktycznie zerowa. Oczywiście możemy podejść do tego od drugiej strony. Powiemy „nie ważne co ona pomyśli, trzeba robić swoje”. Po części to prawda, ale nie robię tego wpisu bez uzasadnienia. Fakt, że poruszam ten temat ma swoje źródło w polu. Często, gdy podrywałem dziewczyny z olbrzymia swobodą, wprawą, ogładą, i byłem przy tym „mechanicznie oczywisty” to w kobietach rodziły się jakby równorzędnie dwie emocje:

  1. Z jednej strony czuły się oczarowane do potęgi.
  2. Z drugiej strony rodził się w nich duży dystans i poszukiwały drugiego dna mojego wyjątkowego zachowania. W skrajnych przypadkach- a miałem takich kilka- dziewczyny mówiły mi, że za wprawnie z nimi postępuje, zbyt łatwo przychodzi mi zbliżanie się do nich, zbyt dużą mam w tym ogładę. Kiedy wychodziło coś z tych znajomości to albo zdecydowanie większym wysiłkiem, albo prędzej wyszłyby włosy:)

jak zdobyć dziewczynęOsiem lat temu wszedłem do klubu w 5 sygnetach, modnej koszuli, grubym łańcuchu na szyi wraz z wielkim krzyżem. Z daleka rzucałem się w oczy. Okrasiłem to mega pewną siebie mową ciała. To były czasy epicentrum mojej ekspansywności. Nie zadawałem już sobie wtedy pytań „jak zdobyć dziewczynę„. Zauważyłem laskę, która tańczy na podeście. Podszedłem do niej i zacząłem z nią tańczyć. Była wchłonięta.Przypomniałem sobie, że kilka mc wcześniej jak byłem w klubie, wszedłem z nią w pocałunek bez słów. Tak po prostu, gdy przechodziłem koło niej w korytarzu. No i wracając do tego podejścia na podeście…
Jej starsza siostra dopadła do mnie, kazała mi ja zostawić po czym wyszarpała mi ją z rąk.

To był efekt niczego innego, jak szufladki podrywacza. W tej sytuacji młoda była i tak oczarowana – niektóre będą leciały na takie flow, ale zbierając wieloletnie doświadczenie dochodzę do wniosku, że nie jest to zbyt uniwersalna postawa. Pokazując się jako koleś, który ma codziennie inne panienki stracisz dużo fajnych dziewczyn, które nie będą chciały być kreseczką na łóżku. Paradoksalnie nie przeszkadzałoby im być kreseczką na łóżku jakiegoś „normalnego” gościa,ale nie chcą dać Ci tej satysfakcji, że polecą na to samo co inne. Przecież są wyjątkowe no nie? Dodatkowo robią to z przekory, żeby Cie utemperować. Jak zdobyć dziewczynę, gdy laski są tak pokręcone?

Kobiety lubią, gdy facet który do nich zagaduje jest pewny siebie, ale chcą czuć, że robią na nim wrażenie i że jest w tym odrobina wyjątkowości. Po tym jak widzę otwarcia niektórych kolesi to widać po tym co robią i co mówią nic innego niż postawę w stylu:

„zagaduję do ciebie, bo możesz być łatwa. podobasz mi się, ale w zasadzie to mi na Tobie wcale nie zależy, bo jestem kozakiem, albo mi się nie chce o Ciebie walczyć, sam dokładnie nie wiem o co mi chodzi. Chyba zagadałem, bo po prostu potrzebuję teraz laski, a Ty akurat przechodziłaś. Powiem Ci, że jesteś super, ale jeśli nie rzucisz mi się na szyje z tego powodu to zadam Ci kilka nieznaczących pytań na które odpowiedzi i tak mnie nie interesują, a potem się pożegnam, bo nie wiem co z Tobą zrobić i po co podszedłem”

To chyba efekt tego, że uwodzenie stało się modą i faceci biegają za dziewczynami, bo trenerzy im mówią, że powinni to robić. Źródło działania musi być w Tobie. I to przy każdym podejściu. Między innymi dlatego jak kursanci na szkoleniach chcą, żebym ja podszedł do dziewczyny to szukam takiej do której normalnie, by mnie porwało. I wtedy jak robię podejście- jak ostatnio w Krakowie- to jedyne komentarze to są „o kur.. nigdy czegoś takiego nie słyszałem”(chłopaki jeśli to czytacie potwierdźcie;) ) Ale ważne jest, że gdy decydujesz się wyłamać ze społecznych norm i wykonać „zimne podejście” np na ulicy to umotywuj to kobiecie słowem i czynem(pokaż to emocjami). Będziesz spójny jeśli będziesz próbował mimo pierwszych oporów, jeśli Twoje oczy będą błyszczeć i będziesz się starał. Ona widząc Twoje zaangażowanie może jak za dotknięciem czarodziejskiej różyczki zmienić do Ciebie nastawienie. Początkowo nie była zainteresowana, żeby sprawdzić, czy faktycznie Ci zależy, a potem ucieszona będzie z Tobą tkwić w tym fajnym czymś co zainicjowałeś. 

Sprawdź również:

jak zdobyć dziewczynyJeśli idziesz na liczby i jak robot szarpiesz kobiety za ramiona(widzę tego dużo w Warszawie) to twoje zaangażowanie w stosunku do jednostki spada. Przestaje mieć dla Ciebie znaczenie konkretna kobieta, bo za chwile zagadasz 3 inne. Zagaduj tyle ile chcesz, ale każdą traktuj na swój wyjątkowy sposób, strzeż się mechaniki.

Jeszcze jedno o emocjach. Gdy podchodzisz do dziewczyny tylko dlatego, żeby zrobić statystykę to ta statystyka przestaje działać prawidłowo. Rozumiem całą tą koncepcję podchodzenia dla treningu, ale wybierz do tego kobiety, które na prawdę z jakiegoś wiodącego powodu chcesz poznać. Pozwoli Ci to bazować na tym powodzie/emocji, aby opowiedzieć jej o tym wiarygodnie i samemu czuć ten pociąg. Jeśli podchodzisz tylko dlatego, że od tyłu jest fajna, a ty jesteś na treningu, więc idziesz do niej to jedyną prawdziwą emocją/openerem jaki możesz powiedzieć jest „byłaś fajna od tyłu, więc podszedłem do Ciebie, bo trenuje uwodzenie” [Nie mów tego proszę;)] Zmierzam do tego, że tylko z tym będziesz spójny emocjonalnie.

Gdy powiesz jej jak bardzo Ci się spodobała to skłamiesz. Nawet jak dobrze kłamiesz to ona to wyczuje i jeśli Ci coś wyjdzie to tylko dlatego, że coś Cie uratowało. Lepiej w takich sytuacjach jest nie udawać emocji tylko powiedzieć coś z czego będzie wynikało, że chcesz rozmawiać z nią, ale nie spalisz się kłamiąc, że przywiodło Cię coś wyjątkowego, żeby za chwile być niespójnym i przegrać. Możesz powiedzieć np. „Boże, jak Ty szybko chodzisz”, albo„zmierzasz w tą same stronę co ja. Możemy pogadać, żeby podróż miło minęła” :) Będzie to spójne i będziesz miał dzięki temu okazję poznać ją i reagować na bieżąco większym, lub mniejszym optymizmem na relację z nią. Wtedy jeśli okaże się fajną laską to w Twoich oczach pojawi się błysk i dostaniesz prawdziwy powód do uwodzenia jej, którego nie miałeś przed zagadaniem. Będzie spójnie i lepiej Ci to wszystko wyjdzie. 

Jak widzisz, uwodzenie nie jest takie trudne, ale trzeba mieć troszkę wyobraźni. Jak zdobyć dziewczynę do ciekawej relacji, jeśli postępujemy z nimi taśmowo? To jest człowiek i posiada psychikę, oraz emocje. 

Jak zdobyć dziewczynę jest pokrewne z artykułem:

Dziękuję Ci za poświęcony czas na moim blogu. Każda minuta spędzona na mojej stronie przybliża Cię do Twojego celu.
Powodzenia;)

Rafał

Komentarze

  1. mateusz — 17 czerwca 2015 @ 22:42

    Bardzo wartościowa uwaga, zobaczymy jak podziała w praktyce. Dzięki, pozdrawiam. ;-)

  2. Krzysiek — 17 czerwca 2015 @ 23:12

    Uwielbiam każdy Twój wpis i każde wideo. Zawsze jak czytam albo oglądam rozjaśnia mi się głowie. Dzięki za każdy materiał, którym się dzielisz. Pozdrawiam ;)

  3. Gostek — 17 czerwca 2015 @ 23:48

    Bullshit. Jaka moda na podrywanie? Na ulicy? Na pewno nie tam gdzie ja mieszkam, codziennie się przechadzam najbardziej ruchliwymi miejscami w 3 co do wielkości mieście w Polsce i przez 2 lata widziałem może ~2 gości, którzy zaczepiali laski na ulicy. Dziwne, nie? Zwłaszcza, że mieszkam w samym centrum i wychodzę gdzieś około 7:45, a wracam około 18:00. Czasem biegam po sklepach i nawet do 20-21 mi zejdzie i PRAWIE NIGDY nie widziałem aby ktoś uwodził na ulicy. Ja rozumiem, że każdy strzeże swojego biznesu, ale w tym nie ma absolutnie żadnej magii. Wystarczy popatrzeć chociażby na gości z daygame.com, oni mają jeden uniwersalny otwieracz „Can I tell something to you? I just saw you and I thought you look real nice so I came to say Hi” I tyle. Z resztą tak samo jest z wielką trójką z simplepickupu, a ci mają bezsprzecznie najwięcej praktyki jeżeli chodzi o daygame. Jeden tekst dla wszystkich dziewczyn. Rafał ty tutaj próbujesz przepchać tezę, że istnieją jakieś magiczne linie, czy coś, że wypowiesz określone zdanie i ci dziewczyna obciąga na środku rynku. Tam gdzie mieszkam, poza mną, nikt gry dziennej nie prowadzi. Ja też używam jednego tekstu, jak się zatrzyma i nie ma chłopaka to mam jej numer albo szybką randkę, mam jakieś 90% skuteczności, jak się nie zatrzyma i powie mi że się śpieszy – jest wolna. Daygame się prowadzi fajnie np w okolicach uczelni, albo na jakimś koncercie/innym evencie na wolnym powietrzu, albo w pomieszczeniu czy też głupim tramwaju. Na ulicy średnio, w sensie, zależy czy dziewczyna ma czas czy nie, wiem po sobie, czasem po prostu jestem zajęty i chociażby mnie Putin zatrzymywał to mu podziękuję bo nie mam czasu i muszę spadać.

    Konkluzją: BULLSHIT!!!111 + daygame w Polsce nie istnieje, w sensie może promil samców w Polsce go uprawia.

  4. Gostek — 18 czerwca 2015 @ 00:04

    Oraz Rafał, jakbyś mógł opisać swoje zajebiste podejście, które tutaj przytoczyłeś to byś od tego nie umarł. Ja nie wierzę w eter. Takie coś sobie może napisać każdy. Jak rzeczywiście jakiś z ‚chłopaków’ czyta ten komentarz to niechaj opiszę tutaj tą akcję, a potem niech sam Rafał napiszę coś w stylu ‚zaiste, tak było’. Bo inaczej to jest bullshit.

  5. Zenek — 18 czerwca 2015 @ 23:12

    no własnie najważniejsza jest spójność emocjonalna, powiedzieć to o czym myślisz, z nie wiadomej przyczyny kobiety potrafią czytać emocje, nie raz siostra mnie tym zaskakuje jak opowiada coś o danym kolesiu etc przed podejściem myśl że idziesz zrobić coś wspaniałego, dla niej, ja nigdy nie waliłem tysiąca podejść, zrozumcie że większość dziewczyn chce normalnego faceta który nikogo nie udaje, szczerość, na to najbardziej dziewczyny lecą ;)

    Mój tekst życia który wypowiedziałem dziewczynie która mnie olała: wiesz co rozumiem co zaszło między nami i nie chcę żebyś to odebrała jako podryw z mojej strony, ale zawsze zachwycał mnie twój uśmiech nie raz wpatrywałem się w niego i nie mogłem zrozumieć co w nim takiego jest, w sumie to jesteś fajną normalną dziewczyną, ale to mi się tak spodobało, z resztą to jest teraz nie istotne ale cieszę się ze ci to powiedziałem :D

    Jak to weszło chłopaki to normalnie szok, ale tego nie można użyć jako tekstu, ja to wypowiedziałem, bo tak myślałem ;)

  6. Paweł — 19 czerwca 2015 @ 20:25

    Panie Rafale widzę w tym artykule podprogowe uderzenie w innego „znanego” trenera uwodzenia :D

  7. Sexyboy — 20 czerwca 2015 @ 09:44

    Gdy to pisałem nie utrzymywałem myślach nikogo konkretnego

  8. Sexyboy — 20 czerwca 2015 @ 09:45

    No i o to chodzi;)

  9. Sexyboy — 20 czerwca 2015 @ 09:46

    Poproszę kursanta, który to widział(i słyszał) niech opisze, bo dla mnie to nie było nic nadzwyczajnego. On to widział inaczej.

  10. Sexyboy — 20 czerwca 2015 @ 09:54

    Gostek w Warszawie na okrągło widzę podrywaczy. Jeśli działasz w innym mieście to dlaczego wypowiadasz się o tym co dzieje się w Warszawie?Kilka razy było tak, że zanim podszedłem do kobiety chwilkę przede mną ktoś do niej zagadał. Kilka razy było też tak, że byłem juz któryś(przeważnie 4ty:) tego dnia, który do niej podchodził. I tyle. Ostatnio nawet szedłem z dziewczyną chodnikiem, przed nami szła laska i wparował jakiś nieobyty koleś, staranowałby ją i słyszeliśmy całe to zamieszanie „Podobasz mi się, podobasz mi się , serio, kurde, podobasz mi sie!” heheh.

    Co do otwieraczy, oczywiście, że możesz podobny mówić cały czas – większości podobnych sytuacji. Ale to nie przeczy temu co pisałem wyżej.

  11. Sexyboy — 20 czerwca 2015 @ 09:56

    Super. Pozdrawiam

  12. Sexyboy — 20 czerwca 2015 @ 09:57

    Dobrze zadziała;)

  13. Rzeznik — 20 czerwca 2015 @ 15:53

    No potwierdzam (-: ja bylem jeszcze w wiekszym szoku jak ta laska do ktorej podchodziles oczy jej sie tak szklily ze odrazu byla Rafalem oczarowana niezapomne szkolenia z Rafalem do konca zycia juz mysle o kolejnym szkoleniu u tego zajebistego trenera bylem w tamtym roku na szkoleniu u innego trenera i to co wynioslem od tamtego to praktycznie nic natomiast to co robi Rafal wychodzi poza moia swiadomosc ze tak szybko jest w stanie oczarowac kazda kobiete Rafal byles i jestes najleeeeeeepszym trenerem w Polsce !!!!!!!!!!!(-: pozdrawiam i do zobaczenia na kolejnym szkoleniu w Krakowie !(-:

  14. Sexyboy — 20 czerwca 2015 @ 16:12

    Dzieki za szybką reakcję i za godną rekomendację ;)

  15. Daniel — 25 czerwca 2015 @ 15:43

    Wwa nieszczęsna… Myślałem o tym mieście również w kontekście sporej ilości kobiet ale słyszę/czytam, że właśnie jest tam dokładnie tak jak opisuje Sexyboy i później okazuje się że jesteś Panem z nr 4 haha!!!!

    (Zaskakuje mnie to, sam takiej sytuacji nie miałem, wręcz zupełnie odwrotne reakcje, że to JA miałem ODWAGĘ podejść WOW itp)

    Z kolei zgodzę się z Gostkiem, bo mam podobne odczucia (działam w największym mieście na pol-wsch Polski) i facetów podchodzących i świadomie DZIAŁAJĄCYCH (o regularności nie wspomnę) jest promil.

    Można o tym pisać/czytać/analizować ale to ma co najmniej trzeciorzędne odniesienie w realu. Nie neguje tutaj aktywności Waszej chłopaki i Rafała bo wiem że jest duża, ale 95% facetów utknęło w swojej głowie i nie zanosi się żeby z niej wyszli, bynajmniej nie w obecnym wcieleniu ;)

    Pozdrawiam!

Zapisz się do naszego newslettera!


Szkoła Uwodzenia - Rafał Żuber

vip-materialy-promo

Zastanawiasz się jeszcze jak zdobyć dziewczynę, nie tylko na ulicy?

Być może te wpisy będą pomocne:

Przeczytaj inne artykuły na moim blogu a na pewno będziesz bliżej celu. Zapraszam Cię w szczególności do kategorii z poradami

Komentarze

Więcej w Podejścia i otwarcia
3678290831_33720f51fe_b
Jak zlikwidować cierpienie wynikłe z niemocy zagadania do dziewczyny

W ostatni weekend do Polski zagościł Anthony Robbins. Jest to nr 1 na świecie człowiek od zmiany osobistej, osiągania w...

Zamknij

Jak uwieść kobietę?

Na początku mojej przygody z kobietami popełniłem tysiące mniejszych i większych błędów ale wiedziałem, że moje wysoko postawione cele są osiągalne. Od początku zdawałem sobie sprawę, że uwodzenia można się nauczyć jak każdej innej sztuki. Szkoła uwodzenia i kursy podrywania kobiet okazały się następstwem obranej przeze mnie drogi.