Jak zlikwidować cierpienie wynikłe z niemocy zagadania do dziewczyny

26 marca, 2015 Podejścia i otwarcia

3678290831_33720f51fe_b

W ostatni weekend do Polski zagościł Anthony Robbins. Jest to nr 1 na świecie człowiek od zmiany osobistej, osiągania w życiu efektywności, motywacji i spełnienia.

Ileś lat temu po lekturze jego książki „Obudź w Sobie Olbrzyma” chodziłem jak nakręcony i wtedy ogarnąłem moje emocje – za pomocą narzędzi zawartych w tej książce.

Ciężko osiągnąć dobre wyniki w sferze towarzyskiej jeśli nie zapanujesz nad swoimi emocjami.

Ale do tematu…

Jeśli nie masz w sobie na tyle siły, żeby podejść do kobiety i ciągle masz problemy z przełamaniem się, by zmienić tę sferę to doświadczasz zapewne ogromnego cierpienia i nieprzyjemnego uczucia gdzieś w okolicach żołądka.

Jako, że sam się uporałem z tym problemem jakiś czas temu to zapomniałem już, że jest to bardzo silny ból. Przypomniałem sobie o tych z moich czytelników, którzy mają z tym problem, gdy Robbins podał równanie na silny ból w życiu.

Mówił o tym, że brak szczęścia w życiu jest wtedy, gdy Twój wzorzec poszczególnej dziedziny życia jest inny, niż Twoje życie realne w tym obszarze.

Kiedy np. Twoim wzorcem w sferze towarzyskiej jest „Będę szczęśliwy, gdy będę miał kochającą mnie kobietę”, a obecnie jesteś singlem to nie możesz odczuwać pełnego szczęścia.

Albo jeśli twoim wzorcem, gdy wychodzisz poznać kobietę jest „muszę zagadywać do dziewczyn i zebrać kilka numerów, mieć randki, owoce pracy itp”, a będziesz miał taki dzień, gdzie nie zagadasz nawet do jednej kobiety to wrócisz zbity jak pies i wkurzony na siebie.

I teraz uwaga !

Powiem Ci jaki jest przepis na największe cierpienie!

Kiedy Twój wzorzec na poszczególną sytuację różni się od Twojego życia + pogodziłeś się z tym, że tego nie da się zmienić!
Innymi słowy – jeśli czujesz bezsilność i wiesz, że nie poradzisz sobie z tym, żeby życie wyglądało tak jak wzorzec. To jest droga do depresji.

Uświadomiłem sobie, że właśnie to tak mocno gnoi facetów, którzy sami nie mogą się przełamać, by zmienić coś w swoim życiu. Totalnie tyczy się to podejścia do kobiety. No bo jak tu zmienić kiedykolwiek swoją sytuację, jeśli od dawna nic nie ruszyło i nie zapowiada się na zmianę? Zaczynasz wątpić, że Tobie kiedykolwiek będzie dane dosięgnąć swoich marzeń – swojego wzorca.

W takiej sytuacji mamy 2 możliwości. Albo zmienić swój wzorzec, albo zmienić wzorzec i życie.

W pierwszym przypadku trzeba zmienić ten wzorzec, gdy nie jest możliwym osiągnięcie go kiedykolwiek. Np. jesteś sparaliżowany, a całe życie marzyłeś o karierze sportowca. W takim wypadku trzeba poszukać w głębi siebie jakiego uczucia poszukiwałeś w tym sporcie i zaspokoić to uczucie innym sposobem – zmienić wzorzec.

Natomiast w przypadku czegoś takiego jak brak siły do podejścia do kobiety, najlepiej jest zmienić wzorzec i życie.

Znaczy to, że musisz znaleźć sposób na to, żeby uporać się z tą „dolegliwością”. Np skorzystać ze szkolenia uwodzenia, żeby zmierzyć się z tymi oporami, ale jednocześnie przestać siebie gnoić za ten dysonans między życiem realnym a wyznaczonym wzorcem.

NASTAWIENIE(wzorzec) jest tu istotny. Słabi „gracze” mają tendencję do karania siebie za wszystko czego nie zrobili, albo zrobili źle. Wciąż to robią…a ja już nie mogę tego słuchać;)

Twój umysł musi być nieustannie Twoim sojusznikiem – musi dodawać Ci energii. Ta natomiast jest kluczowym czynnikiem sukcesu. Jeśli będziesz znużony i pozbawiony szczęścia to nic nie zdziałasz, a jednocześnie szybko odbierzesz sobie motywację widząc, że wszystko idzie nie tak.

Nastawienie definiuje mistrza.

Słabeusz jeśli podejdzie do jednej kobiety, gdy wcześniej tego nie robił i mu nie wyjdzie pomyśli „ no tak jak myślałem, jestem do dupy. Wiedziałem, że tak będzie”.

Mistrz w tej samej sytuacji pomyśli „Zajebiście! Podszedłem! To ja to zrobiłem! O swoich własnych siłach…znaczy to, że jestem w „grze” i kwestia czasu, przypadku, kiedy przyjdą sukcesy, bo już działam, jest progres”

A jeśli całkowicie nie podchodzisz to zmień wzorzec na np.” No dobra, przyznaje, że może jestem cienki w podchodzeniu, bo zaniedbałem tą sferę w życiu, ale w tym czasie robiłem to i tamto i mam też pewną przewagę nad innymi. Mam tą przewagę, a teraz z tą przewagą zaczynam naprawiać zaniedbaną sferę życia i zrobię wszystko co trzeba, aż poczuję smak spełnionych marzeń. Tak! Życie jest piękne”

Nagrałem dla Ciebie kilka filmów na spontanie telefonem z moich akcji jakie działy się na wyjeździe i cholera smartfon wszystkie pliki mi uszkodził. Jeśli chcesz to opiszę co się działo i podzielę się z Tobą kolejnymi naukami;)

Acha…niewykluczone, że ceny szkoleń jeszcze w tym roku będą wzrastały. Musze to przemyśleć, by ostatecznie zadecydować, ale weź to pod uwagę jeśli chciałeś skorzystać w tym roku.

Jak zlikwidować cierpienie wynikłe z niemocy zagadania do dziewczyny? Myślę, że jesteś w stanie po tym wpisie przestawić sobie co nieco w głowie.

I żadnego cierpienia;)

Po tym artykule powinieneś zobaczyć:

Pozdrawiam Cię i życzę Ci pasma sukcesów.
Dąż wytrwale do celu.

Rafał

Komentarze

  1. Daniel — 13 kwietnia 2015 @ 09:05

    Dobry temat podjąłeś… Zacząłem podchodzić i się przełamywać od początku tego roku. I owszem na początku miałem myślenie Mistrza, cały czas widziałem progres nawet w drobnych sprawach (Rozwój osobisty i książki Robbinsa nie są mi obce). Robiłem notatki z podejść, analizowałem, działałem/am mniej lub więcej.

    Przerwy w podchodzeniu, lub myślenie o tym tylko weekendami również nie posuwało spraw do przodu. Wtedy zaczynałem jak by od zera na nowo.. i tak dzień w dzień to „przełamywanie” męczy i… blokuje działania.

    I cóż mamy połowę kwietnia, wiosnę w pełni… a ja nadal mam przed podejściem do tych kobiet które mnie naprawdę pociągają to pieprzone uczucie bólu w kichach i granatowy kolor twarzy ;] Mimo, że gdzie się nie pojawię kobiety mierzą mnie wzrokiem od stóp do głów.

    Ba, nawet kilka razy podszedłem do topowych lasek i rozmowa przebiegała dobrze. Teorii mam w głowie sporo więc kolejne poradniki są dla mnie nietrafionym pomysłem. Nawet nie chce mi się już tego tematu czytać, słuchać, analizować…

    Odczułem w weekend brak lasek, głód…

    Wchodzenie w stan – chyba tego czasami brakuje. Albo zbyt wygórowane oczekiwania – bo podobno „kto wybrzydza ten nie r**cha;)”

    Może notka niezbyt optymistyczna z poniedziałku, ale jestem po weekendzie, gdzie nie wróciłem do domu z żadną dziewczyną, nie mam numeru telefonu, nul ;] s-ksu chyba z 2 miesiące nie miałem…

    Za dużo się wyspacerowałem i miałem tak że traciłem stan, energię, może nazbyt szukałem „jak pies”.

    Tak wiem wzorce mi się nie zgadzają, brakuje luzu i DYNAMIKI W
    DZIAŁANIACH.

    Wiem, że u mnie jest to kwestia dogrania kilku drobnych spraw i powinno pójść z górki, staram się rozgryźć to ale póki co bezskutecznie.

    Pozdrawiam.

  2. Sexyboy — 13 kwietnia 2015 @ 17:38

    Hej! Tak jak napisałeś mi na pocztę, najlepsza byłaby konsultacja skype, aby wytropić Twoje ograniczenia.Twój wpis się nie ukazywał, bo musi poczekać na zatwierdzenie. Pozdrawiam!

Zapisz się do naszego newslettera!


Szkoła Uwodzenia - Rafał Żuber

vip-materialy-promo

Komentarze

Więcej w Podejścia i otwarcia
1
Jak przełamać strach przed podejściem do kobiety

Zapraszam Ciebie do obejrzenia pierwszej części wywiadu, który przeprowadził ze mną organizator eventu Full Men. Druga część wywiadu pojawi się...

Zamknij

Jak uwieść kobietę?

Na początku mojej przygody z kobietami popełniłem tysiące mniejszych i większych błędów ale wiedziałem, że moje wysoko postawione cele są osiągalne. Od początku zdawałem sobie sprawę, że uwodzenia można się nauczyć jak każdej innej sztuki. Szkoła uwodzenia i kursy podrywania kobiet okazały się następstwem obranej przeze mnie drogi.