Przygoda z Tajką, wspomnienia na wagę złota

7 lutego, 2014 Podejścia i otwarcia

Przygoda z Tajką

Po ostatniej akcji z Hinduską obiecałem, że zanim wrócę z Belgii sprawdzę jak smakuje egzotyka. To była sprawa honoru.

Poszedłem z kumplem w środę do baru Tajskiego z nadzieją na zapoznanie Tajki. Słyszałem dobre opinie o ich temperamencie.

Pub by praktycznie pusty. Jedynie barman z żoną, przy barze 2 Tajki z jakimś kolesiem. Jedna stara, gruba i brzydka, druga w miarę fajna. Gdy szła do toalety jej dynamiczny chód + fajny tyłek przeważyły moje zainteresowanie.

Sam odwiedziłem toaletę i zorientowałem się, że jest tam niezła logistyka na jakiś numerek, a co najmniej na zapoznanie:) Trzeba było zejść piętro niżej. Z korytarzyka do damskiej toalety było widać pisuary męskie. Przyjaźnie;)

Jako, że mój angielski w boju nie jest moim sojusznikiem zaplanowałem, że gdy następnym razem Sorn (ta miała na imię) będzie szła do kibla to pójdę za nią i coś tam wymyślę. Podzieliłem się planem z kumplem, ale i tak nie zauważył, kiedy obydwoje zniknęliśmy.

Udało mi się wyprzedzić jej ruch i pobiegłem do toalety przed nią. Słysząc, że schodzi schodami specjalnie stałem tak, żeby mogła mnie „nagiego” przyłapać na załatwianiu. tak też się stało. Było „ochh, sorry”. Na co ja ” no problem. It,s normal for me” Haha

Na co ona już w swojej toalecie odpowiada „co to znaczy, że to jest dla Ciebie normalne?” (przynajmniej tak wnioskuje) No i po polsku odpowiedziałbym w pięknym stylu,a tu miałem problem. Ona już wyszła i podążała na górę, a ja nadal sikałem, bo to wszystko trwało chwilkę. W pośpiechu pobiegłem za nią nie zapinając nawet rozporka i rozmowę kontynuowaliśmy na schodach.

I nieumiejętnie tłumaczyłem jej, że ona jest dziewczyna, ja jestem chłopiec. Jej ciało dla mnie jest normal, i odwrotnie. Ufff…jaka romantyczna wypowiedź…;)

Była cisza, więc chciała iść już na górę(znajomi byli świadomi tego, że razem jesteśmy na dole), więc pośpieszyłem na ratunek magicznym zwrotem „What is your name?”

Starałem się gadać cokolwiek. Dotknąłem dłonią jej kolana, coś jej tłumacząc. I zapytałem się co robi w niedziele. Zaproponowałem spotkanie. Odpowiedziała mi, że ona nie ma pieniędzy na spotkanie. Rozdanie kart specyficzne,ale odpowiedziałem, że ja mam, nich się nie przejmuje.

Miała spisać mi swój numer na kartce i przynieść, jak będziemy już w barze. No i wyszliśmy. Wszyscy krzyczeli i zrobili z tego sensację:) Nawet barmanka przyniosła poczęstunek. Bardzo rodzinnie tam się zrobiło. Przyniosła mi numer i powiedziałem kumplowi, że jeszcze na chwile go zostawię, aby dopracować dzieło.

Więc zapytałem co robi jutro, odpowiedziała, że nie wie. Zaproponowałem wspólne śniadanie. Badałem logistykę w każdym zdaniu. jako, że słabo ją rozumiałem mało nadal o niej wiem. Wiem tylko, że jej mąż zginął i ma jakąś trudną sytuację.

W każdym razie umówiłem się z nią na 10 rano, że po nią przyjadę autobusem do centrum. To dla mnie 30 min w jedną stronę. Nie chciało mi się, ale cel wymagał poświęcenia.

Na drugi dzień laska nie odbiera telefonu, ale w ogóle mnie to nie ruszyło, bo ta cała sytuacja z nią dziwna była. Nie było jej na miejscu, więc poszedłem do MC Donalda i pospacerowałem po starówce w poszukiwaniu jakiegoś ciekawszego modelu „egzotic style” :)

Nie znalazłem nic, bo było b. wcześnie i poszedłem na przystanek. Uciekł mi autobus i tak sobie pomyślałem, że to jakiś znak. dałem sobie 15 min na znalezienie innej dziewczyny. Ruszyłem a tu telefon od Tajki, którego byłem wręcz pewien. Co się potem okazało piła tam do 6 rano, i budziłem ją telefonem dopiero.

Nie lubię takich klimatów, ale zgodziłem się spotkać bo bzykać mi się chciało nie do pomyślenia. Przyszła i pojechaliśmy do mnie. W mieszkaniu kawa, przekąska i siedliśmy na sofie.

Od tak zacząłem troszkę masować jej plecy i zażądałem tego samego. W końcu przeszedłem do pocałunku. Nie rzuciła się od razu w wir namiętności. Musiałem ją trochę rozgrzać. Kiedy już to zrobiłem ręką nasunąłem ją tak, żeby usiadła na mnie okrakiem.

No to wtedy już sama zrobiła resztę.

Plusy:

- całkiem niezłe ruchy
– Odrobina inicjatywy
– dynamiczne ciało

Minusy:

- brak kreatywności
– bak wyuzdania
– brak blow joba !!!! (nie chciała mimo prośby twierdząc, że nigdy nie robiła, jej mąż był grzeczny)

Jednym słowem szału nie było. No, ale to jedna Tajka. Ciężko stwierdzić po jednej co w naturze mają Tajskie kobiety.

Jeśli uznałeś Przygoda z Tajką za pomocny, zobacz też:

Komentarze

  1. Marta — 7 lutego 2014 @ 16:27

    Tajki z natury są łatwe ; ) Plus ja bym się bała o przeróżne choroby.

  2. nin — 9 lutego 2015 @ 23:51

    Piękny, wydaje mi się, że ostatnio widziałam cię na otwarciu, mylę się?

  3. Sexyboy — 10 lutego 2015 @ 13:35

    Jakim otwarciu?

Zapisz się do naszego newslettera!


Szkoła Uwodzenia - Rafał Żuber

vip-materialy-promo

Komentarze

Więcej w Podejścia i otwarcia
Podryw na ulicy
Podryw na ulicy – zobacz film, jak to się robi

Podryw na ulicy - zobacz film, jak to się robi Specjalnie dla Ciebie film w którym zaobserwujesz w jaki sposób...

Zamknij

Jak uwieść kobietę?

Na początku mojej przygody z kobietami popełniłem tysiące mniejszych i większych błędów ale wiedziałem, że moje wysoko postawione cele są osiągalne. Od początku zdawałem sobie sprawę, że uwodzenia można się nauczyć jak każdej innej sztuki. Szkoła uwodzenia i kursy podrywania kobiet okazały się następstwem obranej przeze mnie drogi.