Uwodzenie murzynek – Przygoda w murzyńskiej chacie

15 stycznia, 2014 Porady

Uwodzenie murzynek

Korzystając z tego, że przebywam chwilowo w Belgii zdecydowałem się odwiedzić pewne ciekawe miejsce.

Kolega opowiadał mi, że w Antwerpii jest taki klub w którym Afrykańskie dziewczęta  szukają wrażeń. Dopytywałem go o charakter tego lokalu, żeby nie okazało się, że jest to burdel, bo mnie takie klimaty nie interesują.

Tamten nie potrafił mi jednoznacznie odpowiedzieć.
Stwierdził, że faceci przychodzą tam, aby zaznać towarzystwa Afrykańskich dziewczyn. Tamte ponoć nakłaniają do stawiania im drinków i można nawet pójść do pokoiku jeśli się któraś spodoba…

No to podziękowałem koledze, bo sprawa wydała mi się jasna.

Minął jakiś czas, przyjechałem znów do Antwerpii i pewna dziewczyna opowiadała o tym samym miejscu.Stwierdziła, że fajnym doświadczeniem jest się tam przejść. Odparłem, że mnie to nie interesuje, bo ja nie będę ani nic stawiał takim laskom, ani płacił, co najwyżej mogę zaprosić na śniadanie.

Koleżanka mi opowiada, że one są biedne i za 10-20 euro idą z facetami jak się dobrze zagada. Ponoć jednemu facetowi wypadły drobne to zbierały z podłogi…
Ale co ciekawe, koleżanka także nie potrafiła nazwać tego miejsca:)

Pomyślałem sobie, że sprawdzę to sam jako, że mam wielką słabość do murzynek. Zakładałem, że jeśli byłyby jakieś ślicznotki, a u nich z kasą jest źle no to jak zaproszę jedną z nich do siebie to jest szansa, że skorzysta.

Plan był taki, że oczarowałbym ją w rozmowie, zrobił fajny klimat seksualny, dał się polubić i zapytałbym, czy ma na mnie ochotę. Oczywiście odpowiedziałaby, że tak, jeśli pracowałąby jako dziwka. Więc ja zadałbym następne pytanie o to, czy ma ochotę na mnie, czy na moje pieniądze.

Prawdopodobnie nie odpowiedziałaby jednoznacznie, że chodzi jej o kasę, jeśli dobrze bym ją przygotował. trochę ostrej szczerości, wizja przeżycia czegoś innego, niż pusty seks, oraz mile spędzony czas mogłyby taką zachęcić do spotkania.

W końcu dla kogoś z 3ciego świata to pewien prestiż, uczestniczyć w życiu tubylca.

W sumie się podkręciłem i zadzwoniłem po kumpla, który to wcześniej proponował mi wyjście do „Murzyńskiej chaty”.

No i pojechaliśmy…

Wchodzimy do środka. Pomieszczenie malutkie jak cholera. Wąskie. Od razu od wejścia, aż do baru po bokach wejścia siedzą dziewczyny na wysokich krzesłach.
Mogło być tam z 12 lasek. Widzę także kilku kolesi ok 50-60 rok życia. Niektórzy z nich miziają się z czarnulami.

Poszliśmy pod bar i nie zdążyłem odezwać się do kumpla, a tu już koło nas stoją dwie fajne murzynki. Przedstawiły się i zaczęły nas zagadywać podstawowymi pytaniami.

Generalnie brałbym jedną i drugą, ale jak pomyślałem sobie, że one tego dnia mogły już zrobić to kilka razy i to jeszcze z byle kim to całkowicie mi się odechciało.

Początkowy plan natychmiast runął w gruzach. Kumpel zamówił piwo. Ja też miałem ochotę na piwo, ale, gdy barman zapytał mnie co podać, odmówiłem zamówienia.

Zdziwienie w jego oczach w pewien sposób było do uzasadnienia.

Czarnula mówiąc swoją bajkę, zaczęła przy tym swobodnie gładzić mnie palcami po klatce i brzuchu. Takie zachowania mogą decydować o tym, czy będzie miała klienta, czy nie.

W ogóle nie miałem ochoty z nią rozmawiać. Byłem wręcz zniesmaczony. Co innego jak wiedziałbym, czym ona się zajmuje, ale adorowałaby mnie poza pracą i nie dla korzyści, a z chęci poznania mnie, lub przespania się ze mną. W takim czymś już byłem i było dobrze. Jednak świadomość tego, że mechanicznie przyszły wydoić z nas kasę mnie zablokowała.

Dziewczyna pyta mnie, czy postawię jej drinka, odmawiam i za chwilę ich przy nas nie ma:) Uff..

No to proponuję kumplowi przejście troszkę głębiej tego malutkiego lokalu, aby mieć swobodę do wymiany kilku zdań między sobą.

Robimy kilka kroków, a tu wbiegają w nas 2 dość potężne dziewuchy i od razu nachalnie nas macają.

Obie nie były za ciekawe. Moja łapie mnie za krocze i nerwowo masuje mówiąc „Give me 2 euro, givvvvv meee 2 eurroooo” Siorbała coś i mrużyła oczy, żeby wpłynąć mi na wyobraźnie itp. WTF!!!

W sumie śmieszyła mnie ta sytuacja.

Tłumaczyłem jej, że nie dostanie, a ta nie przestawała mnie masować, bo myślała, że mnie na to weźmie. A się myliła, bo nie stanąłby mi nawet, gdyby robiła to jeszcze 3 godziny.

Spokojnie wytłumaczyłem jej, że nie dostanie ode mnie nic. Patrzę na kumpla, a on coś tam wyciąga z portfela dla tej swojej. Haha. Przydusiła go.

No to jak dostała od niego jakieś drobne to już z nami stała i liczyła na następne korzyści. Pytała, czy nie mamy ochoty się pobawić. Kumpel ją podpuszcza i mówi do niej: „ale, jak? Tańczyć?” Ona na to odpowiada „Yes, dance and suck dick”

Generalnie plan świetny, ale w jej ustach i w tym miejscu brzmiało to tandetnie. Wyszliśmy …

Wnioski

No to się przekonałem jakie to miejsce. Nie można tam spokojnie wypić drinka. Przekraczając próg tamtego lokalu jest dla wszystkich jasne, że chcesz bzyknąć jedną z dziewczyn.

Ale po co ten cały wpis?

Jako trener uwodzenia/kobieciarz wielokrotnie byłem oceniany przez ludzi jako pozbawiony moralności. Szczególnie przez kobiety.

Samo wyobrażenie sobie mnie sypiającego z wieloma kobietami nasuwało takie wnioski. Ciągle była inna, dziewczyny bywały zajęte, bardzo młode, starsze, były swoimi koleżankami, raz była matka, potem jej córka i koleżanki córki itp. Zestaw tych faktów sprawia, że niektórzy są w stanie przykleić mi łatę „niemoralnego”.

Szczegół, że z dziewczynami z którymi miałem kontakt, relacje były szczere, traktowałem je dobrze, byłem zawsze pomocny i nie żałowałem im słowa wsparcia ,czy lekcji życiowych. Byłem dla nich miłym zdarzeniem w ich życiu.

Szczegół, że tłumy facetów, którzy są uważani za „porządnych”, „moralnych” , czy jak ich zwał…uczęszczają regularnie do burdeli, kupując za pieniądze bliskość, gdy mnie ciężko jest nawet być miłym dla dziewczyny, która udaje swoje uczucia dla korzyści.

Warto się zastanowić nad kilkoma rzeczami jeśli jest się facetem lubiącym kobiety i zmieniającym partnerki. Nie ma w tym nic złego. Nie dajcie sobie narzuć złego myślenia o sobie. Na co dzień dajemy tak naprawdę dużo większe świadectwo tego jakimi jesteśmy ludźmi.

Najważniejszy jest stosunek do drugiego człowieka, który się przejawia we wszystkich relacjach z ludźmi jakie masz. To świadczy o naszej moralności, a nie to, czy prześpimy się z druga dziewczyną, po tym jak dzień wcześniej spaliśmy z pierwszą. To tylko nasz wybór. Byle nikogo celowo nie krzywdzić.

Oczywiście nie chcę nazwać „niemoralnym” tego co pójdzie do burdelu. Moralny/niemoralny To tylko kategorie społeczne z których kpię. Jeśli Ty się tam dobrze czujesz to spoko, ja chyba nie chciałbym się z tym oswajać…

Swoją drogą słyszałem, że seks za pieniądze daje dużo mniejszą satysfakcję i jestem w stanie w to uwierzyć. Myślę, że największą radością z seksu jest fakt poczucia, że kobieta chce właśnie Ciebie. Pozbawiasz się tego, gdy depcze Cię świadomość, że jej jest to obojętne kim Ty jesteś. To jest droga  donikąd.

Lepiej uczyć się uwodzenia. Ta droga jest o wiele lepsza i napełnia serce radością.

Ciekaw jestem Twoich wniosków…wskazane w komentarzu…

Najczęściej odwiedzany wpis po lekturze Uwodzenie murzynek to:

Mam nadzieję, że wpis przypadł Ci do gustu. Przypominam, że po rejestracji na stronie uzyskujesz dostęp do materiałów szkoleniowych(górne menu). Czekaja tam na Ciebie ciekawe materiały. 

Komentarze

  1. Michał — 15 stycznia 2014 @ 15:25

    Rafał, problem z kategoriami społecznymi jest taki, że nie ma czegoś takiego jak „niemoralny” – swoją drogą warto to ludziom tłumaczyć, ja się dowiedziałem od krakowskiego filozofa ;) Coś/ktoś może być dobre lub złe moralnie z jakiegoś tam punktu widzenia i dla kogoś, natomiast sama moralność jest i nie może jej nie być :)

  2. kowalski — 29 marca 2015 @ 11:23

    witam ciekawe miejsce z ciekawosci wybral bym sie do tego domu morzesz adres podac

  3. Janek — 14 listopada 2015 @ 21:44

    Podaj adres tego klubu

  4. Sexyboy — 17 listopada 2015 @ 14:19

    Nie pamiętam:) Nie mieszkam w Belgii. Gdzieś chyba w centrum.

  5. Anton — 12 lutego 2016 @ 09:18

    Wikualeizuja pisze:Witam. Musze przyznać ze mrataiel jest naprawde dobry. Lecz moim najwiekszym problemem jest to ze nie potrafie podejsc do dziewczyny. A dokladnie to sa blokady mysli typu:-No fajnie podejde przedstawie sie ale co dalej? Co jej mam powiedziec?? A jezeli na starcie mnie oleje?. I mam milion takich mysli. Ten pierwszy kontakt jest najgorszy dla mnie.

Zapisz się do naszego newslettera!


Szkoła Uwodzenia - Rafał Żuber

vip-materialy-promo

Komentarze

Więcej w Porady
podryw-sztuczki-vs-szczerosc
Sztuczki vs szczerość

Pod pojęciem "techniki uwodzenia" rozumiem rutyny, truizmy, sześciany, wróżenie z ręki, rozmaite gierki i szereg podobnych, opracowanych na reakcję rzeczy. Nie...

Zamknij

Jak uwieść kobietę?

Na początku mojej przygody z kobietami popełniłem tysiące mniejszych i większych błędów ale wiedziałem, że moje wysoko postawione cele są osiągalne. Od początku zdawałem sobie sprawę, że uwodzenia można się nauczyć jak każdej innej sztuki. Szkoła uwodzenia i kursy podrywania kobiet okazały się następstwem obranej przeze mnie drogi.