Wrażenia ze spotkania z Tulipanem – Jerzy Kalibabka

11 listopada, 2013 Porady

Jerzy Kalibabka

Wrażenia ze spotkania z Tulipanem – Jerzy Kalibabka

Wiele osób prosiło mnie o to, abym podzielił się wrażeniami z Sobotniego spotkania z Jerzym Julianem Kalibabką(Tulipanem). Właśnie wyszła ode mnie kobieta i jestem w odpowiednim nastroju, żeby napisać go znów, gdy pierwsza wersja się usunęła.

Od czego zacząć…hmmm…

Tak jak zawsze zakładałem, poziom uwodziciela mierzy się po „jakości” jego postawy.

Pamiętam czasy w których, gdy tylko opuściłem mieszkanie, utrzymywałem w myślach obraz siebie jako najlepszego kochanka na świecie. Wyobrażałem sobie, że seks we mnie płynie. Robiłem to na okrągło. Wówczas nie pracowałem, nic robiłem nic czasochłonnego, więc pozwalałem sobie na takie eksperymenty.

Efekt był niesamowity, bo kobiety często same się zatrzymywały, żeby mnie poznać.

Okazuje się, że Kalibabka robił coś podobnego z tą różnicą, że wyobrażał sobie siebie jako Króla świata. Każdego ranka wmawiał sobie, że jest bogaty, najlepszy, najsilniejszy i najprzystojniejszy. Cokolwiek mówiłoby jego życie to się nie liczyło. Wierzył tylko w to co chciał. Ta postawa w zasadzie to 80% wartości tego wpisu. Od tego się wszystko zaczyna i na tym kończy.

Takie wyobrażenia wpływają na mowę ciała, którą Tulipan prezentował. Jeśli oglądałeś filmiki prezentujące mowę ciała w klubie z Tajemnic Gracza to właśnie coś takiego. Pan i władca.

Zwracał dużą uwagę na ubiór i prezencję. Zakazał wyglądać przeciętnie. Tłumaczył, że docelowo każda kobieta Cie zdradzi, jak będziesz szarakiem. Tylko facet z klasą, wyróżniający się manierą jest w stanie utrzymać wibracje w kobiecie. A jakżeby inaczej:)

W zasadzie 90% rzeczy, które mówił nauczam, więc tylko się potwierdziły wnioski do których doszedłem sam.

Choćby ostatni filmik na blogu (poprzedni wpis). Uwodziciel tłumaczy jak ważne jest odpowiednie zaprezentowanie się przed kobietą. Mówi także o tym, aby nie narzekać, nie opowiadać nic co niepotrzebne. Nie chwalić się potomstwem, nie mówić o problemach. To samo, co mówiłem w filmiku.

Powiedział też, że facet powinien być najpierw uwodzicielem, a potem znaleźć kobietę na stałe. W przeciwnym wypadku nie będzie miał materiału porównawczego, żeby być pewnym tego co wybrał. I często wybiera źle.

Wielka miłość do kobiet to następna cecha.

Jerzy, aż mrużył oczy, gdy wyznawał jak bardzo kocha wszystkie kobiety. U niego jest to wręcz maniakalne. Jeszcze więcej, niż u mnie. Twierdzi, że każda kobieta jest jego. Nie ważne, czy zajęta, młoda, stara, wolno, czy nie wolno. Każda go potrzebuje i musi jej siebie dać. To skuteczna postawa, aczkolwiek wcielasz ją na własne ryzyko…

Totalna kalibracja pod kobietę.

Był tym kogo chciała spotkać kobieta, którą uwodził.Nie interesował go jego charakter.  Zmieniał się w zależności od potrzeby dostosowując siebie do wymagań damy. Jeśli kobieta potrzebowała usłyszeć o dwóch domach w górach i szlachetnych uczuciach względem niej to też usłyszała. Nie będę oceniał słuszności metody. Zachowam dziennikarską bezstronność.

Zaznaczał, że trzeba być dobrym w łóżku jako bardzo ważną rzecz:) Unaoczniał, jak my mężczyźni jesteśmy potrzebni kobietom, aby uczynić ich życie piękniejszym. Dokładnie tak jak pisałem w „Fundamentach”.

To co Tulipanowi przynosiło sukcesy to przede wszystkim jego poglądy.

Ogromna, silna aura, którą czuć od niego na skutek wiary w swoje księstwo. Cóż, po prostu musisz sobie wmówić, że jesteś naj, a potem czekać na rezultaty, nigdy nie myśląc o sobie inaczej. Jeśli połączysz to przekonanie z poczuciem misji „ratowania” spragnionych romansu serc kobiecych, nic nie może Cię zatrzymać.

Kolejna rzecz, którą opisywałem już w swoich materiałach to fakt, że kobiety lubią cierpieć. Kalibabka zaznaczał to kładąc wyraźny akcent na tą naukę. A także nieokazywanie zazdrości o której pisałem w ostatnim rozdziale(nagrody i kary)w  „Jak Zdobyć Dziewczynę…” tak właśnie trzeba się zachowywać jak to opisywałem.

Niestety po spotkaniu musiałem wyjechać z Warszawy, choć miałem zaproszenie na prywatne posiedzenie z Panem Jerzym, ale co się odwlecze to nie uciecze. Jesteśmy na siebie skazani.

Generalnie świetnie usłyszeć od tak kolosalnego praktyka potwierdzenie wielu ze swoich własnych obserwacji.

Jeśli uznałeś Wrażenia ze spotkania z Tulipanem za pomocny, zobacz też:

Skorzystaj z powyższych linków. Dobra wiedza zawsze Ci się przyda. Pozdrawiam i do zobaczenia.

Rafał

Komentarze

  1. andrzej — 12 listopada 2013 @ 13:38

    dlaczego zostało skasowane moje pytanie???

  2. rafalsb — 12 listopada 2013 @ 14:35

    Jakie pytanie?

  3. andrzej — 12 listopada 2013 @ 15:15

    Jak się ma ta ” totalna kalibracja pod kobietę” JKK do nieskrępowanego wyrażania siebie bez względu na krytykę itp ? Kalibabka mówił, to co kobiety chciały usłyszeć…grał pod nie

  4. rafalsb — 12 listopada 2013 @ 15:21

    No widzisz. Są różne drogi. Może to kwestia etyki. Ja spotykałem się raz 3 mc z dziewczyną, która nie chciała się w pełni otworzyć, bo potrzebowała usłyszeć, że chcę z nią być etc. Mogłem powiedzieć jej co chciała usłyszeć i byłaby moja. Odpuściłem jednak, bo musiałbym kłamać i oszukiwać ją. Jest jakaś część kobiet, które mają żelazne zasady i to od Ciebie zależy, czy udasz kogoś innego, by je mieć, czy pozostaniesz sobą. Jedno i drugie rozwiązanie posiada plusy i minusy.

  5. andrzej — 12 listopada 2013 @ 15:44

    Tak tyle że mi nie chodziło o kwestie etyczne ile raczej o skuteczność takiego podejścia, gdzie dopasowujesz się do kobiety.. Teoretycznie Jest to sprzeczne z zasadami „silnej ramy” , umiejętności mówienia „NIE” , nie wynoszenia kobiet na piedestał ..podczas gdy sam JKK robił tak aby kobieta poczuła się tak jakby była wyjątkowa i jedyna na świecie. Gdzie jest ta granica między „wchodzeniem w tyłek” dziewczynie , byciem bez kręgosłupa, co jest dla niej aseksualne a byciem tym czarującym księciem z bajki , który przenosi ją w chmury. Że ten upadek z chmur był później bolesny to już inna kwestia ale jak mówiłem etykę pozostawiam teraz z boku.

  6. rafalsb — 12 listopada 2013 @ 15:59

    Widzisz. Przede wszystkim Tulipan miał straszny problem z meteorytyką i trzeba było z niego umiejętnie wyciągać informacje. Natomiast z tego co mówił był księciem dla dam, a te które na dobre traktowanie nie zasługiwały traktował ŹLE. Jedyne rozwiązanie to dać mu dyktafon i zobaczyć samemu co się dzieje u niego na randce,a nie jego się pytać.Myślę, że w tyłek dziewczynom nie wchodził. Okazywanie fascynacji to rzecz konieczna i nie musi być wchodzeniem w dupę. Można być przy tym mężczyzną i zabierać cukierka, gdy kobieta nie kooperuje.

  7. Paweł — 12 listopada 2013 @ 17:20

    Przykre że afiszujesz się z seryjnym oszustem

  8. Jacek — 12 listopada 2013 @ 17:28

    Rafał nie wiem czy dobrze odczytałem przekaz tego artykułu bo niestety nie uczestniczyłem w tym spotkaniu , ale wnioskujesz między wierszami jako by każdy z nas bez względu na wiek czy wygląd może zostać Kalibabką pielęgnując w sobie właściwe myśli między innymi takie jak ten kodeks Tulipana w połączeniu z nawet z podstawową wiedzą o kobietach a reszta jakby przychodzi sama.

  9. rafalsb — 12 listopada 2013 @ 17:40

    Poglądy to rzecz fundamentalna. Jest jeszcze coś takiego jak poziom wierzenia w nie. Czy masz wahania, czy nie. Jeśli nie masz to idziesz jak taran. A wtedy wiedza o kobietach przychodzi sama. Tulipan twierdzi, że trzeba się urodzić takim, ale oczywiście można zaczerpnąć coś z jego doświadczeń i wcielić to. Każdą umiejętność da się nabyć.

  10. rafalsb — 12 listopada 2013 @ 17:42

    Jest człowiekiem jak Ty i ja. A to, że oszukiwał..coż..zapłacił za to. nie interesuje mnie ta jego część życia. Miał talent do kobiet i jego doświadczenia mają swoją wartość.

  11. Jacek — 12 listopada 2013 @ 18:07

    No tak a co wniósł do twojego życia jako uwodziciela poza historiami , doświadczeniem skoro jak sam odkryłeś 90 % rzeczy które opowiadał znasz, i czy droga rozwoju pomijając oszustwa których się dopuścił w stosunku do kobiet ,pozwala na uzyskanie takiego samego poziomu umiejętności dziś każdemu?

  12. rafalsb — 12 listopada 2013 @ 18:17

    Jego droga rozwoju to codzienna praktyka. I to kolosalna. Nie zajmował się niczym innym. Jeśli prowadzisz normalne życie(praca, hobby, rodzina itp) trudno Ci będzie osiągnąć to samo. On po prostu wszedł na mega-flow. Taki stan ja osiągałem sporadycznie w moim życiu. Tylko wtedy jak nie robiłem nic innego i żyłem kobietami. Każdy osiągnie wyniki jak poświęci dużo. Ale mało osób to zrobi.

  13. Danz — 17 listopada 2013 @ 17:29

    Rafał, na jakich forach się teraz udzielasz? Jest jeszcze coś wartego uwagi gdzie śmietanka PUA się wypowiada?

  14. Rafał Żuber — 18 listopada 2013 @ 07:37

    Hej! NIe udzielam się na forach. Za dużo „mądrych” ludzi tam jest;)

  15. mada — 29 stycznia 2015 @ 12:03

    Szanowni przedmówcy. Czy któryś z Was widział choć skrawek materiałów śledczych dotyczących J. Kalibabki? Z premedytacją nie powiem o nim „Tulipan”, bo awanturnicza postać kochanka z serialu ma się nijak do Pana Jerzego, który polował wyłącznie na dziewczyny i nastolatki. Jego nastrasza ofiara miała 20 lat i była wyjątkiem! Manipulował wyłącznie młodziutkimi dziewczątkami, które niestety nie tylko uwodził, jak dziś barwnie o tym mówi, ale które bił, więził i gwałcił!!! Gdy, dziennikarz w wywiadzie telewizyjnym, którego udzielił jeszcze przez procesem spytał czy żałuje, długo zastanawiał się nad odpowiedzią. Potem rzekł, że może …paru mu żal. Ba, stwierdził również, że w jego ocenie kobiety to przedmioty. Każdą można kupić!! Nie poderwać, nie uwieść. Ktoś mógłby z przymrużeniem oka dziś rzec, że Kalibabka to polski protoplasta wątków BDMS w siermiężnych latach 70 – 80 tych. Ale z SM i BDSM zgoda na zabawę i pełne zaufanie jest po dwóch stronach. Dziś po latach, większość jego odbiorców nie ma tamtej wiedzy. Jego postawa uległa mitologizacji. Ot, taki Don Juan PRL – u. Kursy rozpoczął z powodu złego kondycji finansowej. Ma do utrzymania pięcioosobową rodzinę. Musi przetrwać. Pomijając to, co wyżej, muszę stwierdzić, że Jerzy Julian jest postacią obdarzoną dużą charyzmą. Wyrósł poza epokę. Nie mógł skumulować talentów, bo bez wątpienia takie ma w innej aktywności. Ta była najbardziej dostępna. Dziwnów, nadmorskie kurorty, znudzone wczasowiczki. Od tego zaczynali z kolegą:) od seksu za sponsoring jak by się dziś rzekło. W więzieniu pisał poezję. Jego piątka dzieci to bardzo utalentowana gromadka. Wiedzie prym w szkole i pozaszkolnych konkursach. Gdzieś w genach przekazał dzieciom to, co dobre:) Gdyby urodził się w innych okolicznościach przyrody, innej rodzinie może byłby artystą ze skłonnością o burzliwych romansów.

  16. Kiniak Andrzej — 14 marca 2016 @ 09:43

    Tak to super gość i ma super Rodzinkę. Każdy hejter mu teraz zazdrości… Ja trochę też

Zapisz się do naszego newslettera!


Szkoła Uwodzenia - Rafał Żuber

vip-materialy-promo

Komentarze

Więcej w Porady
podryw-dzikim-seksem
Chcesz, aby Twój podryw kończył się dzikim seksem?

Dziś napisał do mnie kolega na FB taką wiadomość: „stary nie uwierzysz. Napisałem dziś 3 dupeczkom dla żartu zapytanie <zapraszam...

Zamknij

Jak uwieść kobietę?

Na początku mojej przygody z kobietami popełniłem tysiące mniejszych i większych błędów ale wiedziałem, że moje wysoko postawione cele są osiągalne. Od początku zdawałem sobie sprawę, że uwodzenia można się nauczyć jak każdej innej sztuki. Szkoła uwodzenia i kursy podrywania kobiet okazały się następstwem obranej przeze mnie drogi.