Dlaczego na odległość jest odważna, a później podryw się psuje?

8 lutego, 2013 Porady

Working at the sunset

Opowiem Ci teraz o pewnym mechanizmie, który pewnie już miałeś okazję zaobserwować w swoich relacjach z kobietami. A jeśli nie , to istnieje duża szansa,  że się z nim zderzysz.

Kobiety czasami przejawiają niezrozumiałe dla mężczyzn zachowania i to jest wpis na temat jednego z nich.

Mechanizm ten występuje wtedy, gdy spotkanie z dziewczyną, poprzedza mocna komunikacja smsowa, telefoniczna, lub za pomocą komunikatora internetowego.

Dzieje się to wtedy, jeśli się sobie podobacie. Nie ukrywacie przed sobą, że macie się ku sobie i tego, że jest między wami chemia. Przyznajecie się przed sobą do emocji, jakie żywicie do siebie nawzajem.

Bywa tak, że zanim się spotkacie, poruszacie nawet tematy seksualne. Staje się jakby oczywistym to, że planujecie się sprawdzić…

Czasem nawet wprost umawiacie się na „to”: „ ajjj, jak się już spotkamy…to będzie się działo”, „gdybyś teraz była koło mnie mmmm…”

No i co dalej?

W końcu przychodzi dzień waszego spotkania, którego miejsce miało być w Twoim mieszkaniu i nagle dziewczyna mówi, żebyście się jednak spotkali w kawiarni. A Ty zmieszany. Przecież omawialiście ze szczegółami jak wyglądałoby wzajemne kosztowanie swojego ciała, a ona co wyprawia? Do jakiej kawiarni chce iść?

Albo dziewczyna, która była szalenie odważna i nakręciła Cię, że będzie seks i jest spragniona przed samym spotkaniem mówi, żebyś na nic nie liczył, bo ma okres.

U mnie często dziewczyny nakręcane w rozmowach telefonicznych na masaż na spotkaniu odmawiały go mówiąc, że ich plecy już są w porządku i nie potrzebują masażu.

O co tu chodzi?

To nic innego, niż test, który jeśli zdasz dostaniesz swoje.

Wiesz dlaczego zdecydowałem się opisać to zjawisko? Dlatego, że to zdarza się prawie za każdym razem, gdy przed spotkaniem z dziewczyną dochodzicie do etapu o charakterze seksualnym.

Nie przejmuj się tym wcale. Ona tylko Cię sprawdza, lecz chce tego tak samo jak Ty. To taki mechanizm obronny, żeby sprawdzić, czy nie jesteś jakimś napaleńcem, który od razu na spotkaniu rzuci się na nią, tłumacząc swoje zachowanie logicznym „no przecież mówiłaś, że chcesz”.

Co robić w takich sytuacjach, gdy ona się wycofuje?

Zrób to samo co ona.

Powiedz „świetny pomysł, kawiarnia będzie dobrym miejscem”, lub „no i co z tego, że masz okres. Istnieje jeszcze życie poza seksem. Porozmawiamy, obejrzymy film i będzie fajnie”

No i co potem? Idziesz do takiej kawiarni i dbasz o dobra randkę, odpowiedni nastrój i, gdy dziewczyna się odpręży i poczuje komfort możesz sprytnie zaproponować zmianę miejsca. Powinna się zgodzić. O tym jak to robić już było w „Ruszamy na Podryw”.

W przypadku dziewczyny z okresem praktycznie masz egzamin zdany już po tym jak nie straciłeś entuzjazmu, gdy oświadczyła Ci, żebyś nie liczył „na wiele”. Gdy do Ciebie przyjdzie, będzie gorąco. Presja, którą zrzucisz ze spotkania, pozwoli poczuć się dziewczynie komfortowo i wiedząc, że na nic nie liczysz będzie chciała zrobić Ci niespodziankę, aby wasza igraszka wyglądała, jakby była dzieckiem nieplanowanej chwili. To także rodzaj wdzięczności za to, że ona nie tylko do seksu Ci służy, a chciałeś przede wszystkim jej towarzystwa.

Tak naprawdę filozofia, którą tu unaoczniam ma znacznie większy zasięg. To chodzi o rozumienie kobiet. Jeśli masz koleżanki np. z innego miasta, chodzi o to, że nie macie sposobności, aby się widzieć często. W takich przypadkach zostaje wam fantazjowanie przez komunikatory.

Nagle później spotykasz tą dziewczynę w sklepie. Okazuje się, że przyjechała na weekend do Twojego miasta. No to myślisz, że dobrym pomysłem jest spojrzeć na nią wzrokiem przesyconym pożądaniem i powiedzieć „no to wreszcie się spotkamy i zrobimy sobie nasz wieczór” Nie.

Zamiast tego mówisz, że miło ja widzieć, chwile rozmawiasz i mówisz „ fajnie Cie widzieć, musimy spotkać się na kawę i pogadać ”z miną wyglądającą jakbyś właśnie na to wpadł i faktycznie chodziłoby Ci tylko o kawę.(oczywiście są wyjątki co do eskalacji zamiarów, ale uogólnimy)

Przed spotkaniem dajesz dobrą wymówkę, abyście spotkali się u Ciebie i dopiero w mieszkaniu powoli zaczynasz przypominać jej o tych stronach waszej znajomości, które wypielęgnowaliście wirtualnie. Rozbudzasz emocje i cieszysz się nią.

Dopełnienie i rozbudowanie tej koncepcji jest w ebooku „Ruszamy na Podryw”, który jest dołączany bonusowo do „Fundamentu Sukcesu z kobietami”

Albo bywa też tak, że dziewczyna jest gotowa zrobić z Tobą wiele i w sercu planuje solidną ucztę bez ograniczeń, ale w rozmowach przed waszym spotkaniem mówi na przykład: „ ale ja nigdy nie brałam do buzi”, „ ale ja nigdy tego nie robiłam”(rzadziej). W takich sytuacjach olej to, bo skoro tak mówi to pewnie jest przygotowana, że się to zdarzy i chce, żebyś pomyślał, że jesteś pierwszym z którym to zrobiła, by uchronić swoją reputację.

Możesz też upewnić się co ona knuje i ją stestować na przykład mówiąc: ”nie lubię dziewic”, „nie lubisz dogadzać ustami? Uuuu, to już wiem, że nie będziemy nic robić, widać w tej kwestii za bardzo się różnimy” Często wtedy dziewczyny zaczynają się tłumaczyć: „ zobaczysz, będzie dobrze”, „no zobaczymy jak będzie”, „ no, ale ja nie robiłam tego, ale nie powiedziałam, że nie chce kiedyś spróbować” itp.

Korzyść jaka płynie z takiego testu- kobieta wie na co się nastawić przed randką i dowiaduje się, że granie cnotki na spotkaniu to zła strategia, żeby Ci zaimponować, co ułatwi Ci cała sprawę.

Komentarze

Zapisz się do naszego newslettera!


Szkoła Uwodzenia - Rafał Żuber

vip-materialy-promo

Komentarze

Więcej w Porady
Jak poderwać dziewczynę
Jak poderwać dziewczynę, gdy nie wiem czy się jej podobam?

Często mężczyźni pytają mnie o to, czy jeśli dziewczyna się na nich patrzy to znaczy, że się jej podobają i...

Zamknij

Jak uwieść kobietę?

Na początku mojej przygody z kobietami popełniłem tysiące mniejszych i większych błędów ale wiedziałem, że moje wysoko postawione cele są osiągalne. Od początku zdawałem sobie sprawę, że uwodzenia można się nauczyć jak każdej innej sztuki. Szkoła uwodzenia i kursy podrywania kobiet okazały się następstwem obranej przeze mnie drogi.